Praca zdalna w świecie pandemii

Okres pandemii doprowadził w życiu wielu z nas do rewolucji i zmian. Zmiany te w głównej mierze opierają się na przebranżowieniu i podjęciu się innej pracy zawodowej. Analizując rynek pracy dostrzec można, że już nie tylko branża IT wymaga znajomości Microsoft Office. W zasadzie każda branża powiązana jest z koniecznością choćby podstawowej obsługi części pakietu Office. Poszukując pracy na stanowiskach m.in. handlowców, kupców, sprzedawców, sekretarek, recepcjonistek, logistyków, prawników, księgowych, analityków podstawowym kryterium większości ofert jest znajomość nie tylko Microsoft Word, ale także znajomość poruszania się w arkuszach kalkulacyjnych Microsoft Excel czy konieczność przedstawienia prostych prezentacji za pośrednictwem Microsoft PowerPoint. Pandemia to także okres wzmożonego przejścia na pracę zdalną.

Wiele osób obawia się funkcjonowania na „home office” przede wszystkim ze względu na brak dostatecznej znajomości systemów wewnętrznych danego przedsiębiorstwa, ale także z uwagi na obawy związane z brakiem możliwości swobodnego korygowania swoich wątpliwości pojawiających się podczas pracy w programach Microsoft Office. Osoby poszukujące pracy dostrzegając swoje braki w umiejętnościach, przed aplikacją na dane stanowisko lub chcąc całkowicie się przebranżowić decydują się na szkolenia i certyfikacje w dziedzinie IT. Niewątpliwie niezależnie od dziedziny biegła obsługa komputera, pakietów Microsoft Office, poczty OneDrive czy Outlook dadzą dużo lepszą pozycję w drodze do uzyskania wymarzonej pracy.

Firmy podejmujące się zlecenia pracownikom prac zdalnych często udostępniają numer do działu IT, który ma służyć pomocą i radą na każdym szczeblu problemu, począwszy od problemów techniczno-organizacyjnych, awaryjnych, po problemy natury braku prawidłowego przygotowania do obsługi fachowych oprogramowań. Często też możemy dostrzec inwestowanie w pracowników, które wiąże się ze szkoleniem pracowników i poszerzaniu ich kompetencji.